Nauczmy się zmieniać swoje życie i czerpać z niego radość

Flexi.pl rozmawia z Krzysztofem Litwińskim, coachem, mówcą motywacyjnym i zawodowym tłumaczem o zmianie, która jest możliwa w każdym wieku. A także o katastrofie, która może stać się początkiem satysfakcjonującego życia, jednocześnie pytając, jak kształtować i odmienić siebie, dlaczego warto kochać ludzi i zwierzęta, jak nauczyć się życia w teraźniejszości i jak oswoić czas.

50 lat, czyli cezura zmiany

Pomimo niełatwego dzieciństwa (czego skutkiem była słaba samoocena), życie Krzysztofa Litwińskiego zaczęło się od samych sukcesów. Na studia dostał się bez egzaminu, a jako zawodowy tłumacz, pracował z prezydentami i premierami. Wydawałoby się, że nic tego nie zmieni aż nagle, gdy skończył 50 lat, los się nagle odwrócił i zabrał mu wszystko: pracę, stabilizację, pieniądze. Paradoksalnie katastrofa ułatwiła przewartościowanie dotychczasowego życia i stała się początkiem nowego. W 2006 roku, wraz z Brianem Tracy, zaliczanym do najlepszych mówców zawodowych na świecie, założył firmę Brian Tracy International Polska, a w 2018 r. uzyskał pierwszą w Polsce prestiżową, amerykańską licencję coachingową Certified High Performance Coach. Jego pasją jest budowanie w ludziach wiary we własne siły i możliwości.

Oczywiście, żeby dążyć do zmiany, nie musimy czekać na porażki i niepowodzenia, potrzebna jest do tego życiowa dojrzałość, rozumiana jako gotowość do zaakceptowania siebie i wiary w swoje możliwości, choć czasami łatwiej podejmować decyzje, gdy nie ma gdzie się cofnąć. 

Jak twierdzi Krzysztof Litwiński: „Jest wiele dróg do tego uwierzenia w siebie, ale chyba jeden początek: trzeba poczuć takie nieznośne wewnętrzne zniecierpliwienie świadomością, że marnuję życie, nie żyjąc na 100 procent”. Takie odczucie skłania do refleksji, których efektem jest dojście do wniosku, że „nie możemy zmienić swojej przeszłości a wpływ na to, co się nam przydarza, też jest ograniczony. Ale mamy 100% wpływu na to, co z tym zrobimy, jak na to reagujemy i jakie znaczenie temu nadajemy…”. Możemy zmienić się o wiele bardziej, niż nam się wydaje. Jak tego dokonać? Co zatem powinniśmy zrobić, by uporządkować siebie i zacząć satysfakcjonujące życie? Oto rady Krzysztofa Litwińskiego.

Mądrze pytaj

Czasami sami utrudniamy sobie zmiany w życiu, obniżamy jego jakość, zadając sobie niewłaściwe pytania. Zamiast pytać: „dlaczego mnie się ciągle trafiają takie beznadziejne sytuacje”, lepiej zapytać: „co mogę zrobić, żeby takie beznadziejne sytuacje więcej mi się nie przytrafiały”. Wówczas zamiast się dołować i utwierdzać w bezsilności, przechodzimy do sprawczości. Wyjście poza nawykowe myślenie, które zamyka nas w skorupie ograniczeń, by raptem otworzyć się na innowacyjne myślenie i zmienić swoją sytuację. 

Dbaj o siebie, jeśli chcesz odnaleźć równowagę

Celem rozwoju osobistego jest odkrycie tego, kim jestem, odnalezienie wewnętrznego spokoju, ustalenie, co jest w życiu naprawdę ważne i konieczne, a co zanadto przeceniamy. Pogodzenie się ze sobą nie jest rezygnacją, wręcz przeciwnie, otwiera nas na dążenie do tego, co dotąd było poza naszym zasięgiem. Dbanie o siebie i swój wewnętrzny rozwój nie powinny być utożsamiane z egoizmem, ponieważ dopiero człowiek zdrowy, silny i samodzielny, nieprzygnieciony bagażem własnych emocji, może podjąć się nowych wyzwań.

Pokochaj ludzi 

Otwarcie się na innych ludzi sprawia, że oceniamy ich inaczej. Za maską wesołka czy człowieka pozbawionego emocji, może kryć się ciężar tragedii lub trudnych przeżyć. Tony Robbins powiedział, że nie da się nie pokochać człowieka, kiedy się pozna jego historię, a według Platona nie należy osądzać innych, bo każdy prowadzi w swoim sercu bitwę, o której nie mamy pojęcia. „Ja tych bitew zobaczyłem już tyle, że chyba w końcu zakochałem się w ludziach i uwielbiam pomagać im tę miłość do siebie odkrywać w samym sobie. Stąd moja zawodowa maksyma i misja zarazem: Pomagam rozwinąć skrzydła – mówi Krzysztof Litwiński.

Ucz się życia w teraźniejszości 

W najtrudniejszej życiowej sytuacji Krzysztof Litwiński przygarnął niepełnosprawnego psa – staruszka. Jak mówi: „Psy to dla mnie jeden z cudów tego świata. Zawsze oddane i zawsze umiejące pokazać, że jesteśmy ich całym światem. Możemy się od nich uczyć życia tu i teraz, i prawdziwej nieoceniającej akceptacji. Jest takie powiedzenie: spróbuj choć przez chwilę być człowiekiem, za jakiego uważa Cię Twój pies. Ja próbuję”.

Cieszmy się zatem życiem w teraźniejszości, przyglądajmy się temu, co nas zachwyca, nie zapominając o naszych planach. Stawiajmy sobie ambitne cele, ale pamiętajmy, że cel to przyszłość, a żyjemy w teraźniejszości, więc życiem trzeba się cieszyć już dziś, a nie za kolejnym zakrętem.

Niech wiek będzie twoim atutem

Jak śpiewał Grechuta: „ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy”. I ten czas przed nami może być najpiękniejszy, ale żeby tak się stało, musimy zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, przestać starać się być kimś, kim się nie jest, kopią kogoś, kogo podziwiamy, a wtedy poczujemy, jak wiele możemy. Po drugie zróbmy coś, co pozwoli nam witać każde kolejne urodziny z radością. „Kiedy ktoś przesłał mi zdjęcie amerykańskiego kulturysty amatora w wieku 73 lat” – opowiada Krzysztof Litwiński. – „Wyglądał jak dostojny, piękny męski bóg. Pomyślałem wtedy: młodszy już nie będę, ale mogę co rok lepiej wyglądać, a to będzie mój ideał. To było trzy lata temu, co rok lepiej wyglądam i pierwszy raz w życiu patrzę na siebie w lustrze z przyjemnością”. 

Cały wywiad:

https://flexi.pl/baza-wiedzy/co-zrobic-by-60-urodziny-nie-kluly-wywiad-z-krzysztofem-litwinskim-2431

Skip to content