Remonty coraz droższe, a my nadal remontujemy…

U niektórych z nas wizja remontu wywołuje dreszcze. Niekończące się kurz, bałagan i hałas nie brzmią zachęcająco… A jednak, kiedy stało się jasne, że pandemia potrwa jeszcze długo i nie ma co czekać na jej koniec, zaczęliśmy remontować na potęgę.

W 2020 roku podrożały praktycznie wszystkie usługi remontowe.
Stawki fachowców wzrosły o 5-7%, a same materiały o ok 2% w porównaniu z wiosną poprzedniego roku. Mimo to aż 70% Polaków zdecydowało się na wiosenne remonty.

Dlaczego wiosna funkcjonuje w naszych umysłach jako pora najbardziej odpowiednia na odświeżenie kuchni czy zmianę wystroju? Czy mimo wszystko nie warto odłożyć decyzji o remoncie na jesień czy nawet zimę?

Oto kilka powodów dla których zmiana przyzwyczajeń może okazać się dla nas korzystna nie tylko finansowo. 

Nie trać czasu, który możesz spędzić na powietrzu.

Wiosna to najszczęśliwsza pora roku. Pełne kolorów i słońca dni stają się dłuższe i coraz bardziej możemy cieszyć się tym, o co nasz organizm wołał jesienią i zimą.
Korzystanie ze świeżego powietrza i aktywne spędzanie czasu niewątpliwie lepiej wpłynie na nasz system i pozwoli odbudować siłę po miesiącach spędzonych w izolacji.
Mowa tu o ciele i o psychice.
Nie traćmy tych cennych chwil. Mamy je tylko raz w roku, a zdrowie jest tylko jedno.

Brak fachowca i wolnych terminów.

Gdy zajdzie potrzeba wsparcia nas w sprawach remontu ze strony fachowca trzeba pamiętać o tym, że jego kalendarz wypełniony jest o tej porze roku po brzegi.
Zdecydowanie większą szansę na znalezienie złotej i niezajętej rączki mamy wtedy, kiedy remontowe dylematy są u statystycznych Polaków na drugim planie.
Ceny za usługi jesienią i zimą mogą być o wiele niższe, a nawet jeśli nie, to same usługi i fachowcy będą łatwiej dostępni.

Nie martw się pogodą.

Czasem martwi nas pogoda i to czy zimne i deszczowe dni mogą być przyczyną dłuższego schnięcia farby, kleju do tapet lub płytek.
Jeśli zadbamy o odpowiednie wietrzenie i ogrzewanie pomieszczeń w których prowadzone są prace mamy pewność, że wilgoć nie stanie nam na drodze. Sam remont ani trochę nie zwolni tempa!
Oczywiście zwiększanie mocy grzejników i jednoczesne wpuszczanie do mieszkania zimnego powietrza z zewnątrz wydaje się być mało racjonalne. Nie chodzi nam, rzecz jasna o to, by okna były otwarte cały czas.
Wystarczy kilka minut intensywnego wietrzenia, a potem zamknięcie okien i ponowne włączenie ogrzewania.
Optymalna temperatura schnięcia farb czy gipsu to 22-23˚ czyli taka, jaką praktycznie większość z nas ma cały czas w swoich mieszkaniach.

Niższe ceny.

Zima to doskonała możliwość uzyskania niezłych rabatów nie tylko na usługi ale i na materiały.
Markety budowlane wyprzedają pozostałą po sezonie nadwyżkę zasobów po obniżonych cenach właśnie na wyprzedażach posezonowych.
Zdobycie w tym czasie materiałów do remontu, niezbędnych akcesoriów i jakże ważnych dodatków wystroju staje się super okazją do rozpoczęcia wszelkich zmian w aranżacjach wnętrz.
I znów oszczędności, które kochamy!

Podsumowując powyższe:

Remont przeprowadzony jesienią i zimą ma wiele zalet o których warto pamiętać.
Świadomość tego, że w tym okresie spowalniają nasze chęci i aktywność powinna być kopniakiem do działania i zachowania tym samym równowagi psychofizycznej.
Zdrowiej jest podkręcić grzejnik smutną już i tak jesienią, niż tracić piękne wiosenne dni na rozwijanie tapet czy wdychanie oparów farby.
Cieszmy się w pełni wiosną i bądźmy spokojni, że remont mieszkania zimą zostanie przeprowadzony bez pośpiechu ze strony fachowców, a tym samym, być może solidniej i dokładniej.